fbpx
kontakt@ketoza.com

✔ Zweryfikowane suplementy

✔ Realizacja poniżej 24 h

100% Polska Firma

✔ Realizacja w 24 h

Popularni niszczyciele każdej diety (cz.1)

Jak na starcie nie podciąć sobie nóg? Z dzisiejszego wpisu dowiecie się, jakie trzy powszechne błędy zwodzą na manowce nawet pełnego dobrych chęci człowieka rozpoczynającego dietę. Będziecie mogli ocenić, czy nie wpadliście już kiedyś w jedną z autosabotujących pułapek. Zapinamy (a po obiedzie - luzujemy) paski i startujemy.

Błąd 1: jeszcze nie zaczynam, a już kończę

Albo, jak lubię to nazywać, Wolę szybciej schudnąć, bo już trochę zgłodniałam.

Nożem na gardle, żeby podkręcić tempo odchudzania mogą być oczywiste okoliczności - okrągłe urodziny, zlot na dwudziestolecie matury albo termin operacji bariatrycznej. Czemu jeszcze tak nam się spieszy, żeby zobaczyć upragnione cyfry na wadze albo w kalendarzu, wyznaczające koniec redukcji?

Myśli w głowie towarzyszące zaznaczaniu daty do której się odchudzamy często sugerują, że koniec redukcji to koniec jakiejkolwiek diety w ogóle. To znaczy staramy się bardzo i pilnujemy przez jakiś czas, osiągamy super sylwetkę i jak to się stanie to już znowu wszystko wolno. Wymęczeni unikaniem ulubionych wysokocukrowych potraw nadrabiamy pustki w sercu i żołądku, którymi skrzywdził nas zdrowszy jadłospis. Jakby przez kilka miesięcy reżimu organizm miał stale przestawić się na turbo spalanie i już do końca życia przerabiał wiaderka Grycana na ketony. Wyobrażenie, że mamy podejmować nadal, dzień w dzień jakiś wysiłek, żeby być dociętym i zdrowym raczej nie pojawia się w poradnikach “100 kilo w dół w 100 dni” i z miejsca wywołuje zespół przewlekłego zmęczenia.

Ustalanie celów redukcyjnych powinno mieć nie tylko spektakularnie zaplanowany początek, ale też rozsądny koniec tudzież happy end bez efektu jo-jo. Ketoadaptacja czy praca z nowym jadłospisem to ma być czas na wypracowanie nawyków, które właśnie z mniejszym trudem będziemy kontynuować w post-głodnym życiu, a nie jakiś niewielki procent roku, który zaraz odchodzi w zapomnienie razem z mniejszymi spodniami.

A jeśli traficie w internecie na bardzo skuteczne i jeszcze bardziej krótkoterminowe strategie odchudzające, polecam komentować je hashtagiem #ojojojo albo czymś w tym guście.

Błąd 2: kombinatorzy lepiej chudną

Rozpoczynanie redukcji od skomplikowanych, specjalistycznych protokołów sprawia, że czujemy się wyjątkowi jak studenci z Hogwartu, którym wytresowana sowa przynosi w kopercie stypendium za wybitne osiągnięcia.

Jest kilka kilo do zrzucenia, może włączę post co drugi dzień, w weekend 10 gramów węgli więcej intraworkout, wykluczę szczawiany i warzywa psiankowate, a przed pracą zrobię lewatywę z MCT.

No bo jaka jest alternatywa? Zwykły deficyt kaloryczny i mięso z warzywami i oliwą? Takie rzeczy na pewno są zbyt banalne, żeby mogły zadziałać.

Kreowanie zdrowych nawyków nie będzie codziennie ekscytujące jak Disneyland. Im większe zagmatwanie w jadłospisie, tym trudniej się go trzymać. Zwłaszcza jeśli nie żyjemy na bezludnej wyspie obfitującej w kokosy i święty spokój i nie mamy całego dnia na kiełkowanie na balkonie ekologicznej lucerny. Zaczynamy od podstaw, nudy, banału. Upraszczamy.

I często okazuje się, że to te “za proste” rzeczy dają największe efekty. Na lata, nie tylko na insta.

Nadal zagubiony/a z ustaleniem jadłospisu?

Błąd 3: dużo zmieniam, ale nie wiem co

Projekt Redukcja 2023 rusza już całkiem niedługo - ci, którzy dołączyli może powoli czują jego oddech na plecach albo zaznaczyli datę w kalendarzu i zerkają co jakiś czas, czy dziś jeszcze można się objeść. Podobnie ma się sytuacja przed pierwszą wizytą u dietetyka czy zrobieniem odkładanych badań lekarskich.

Próbując się oswoić z nadchodzącym zobowiązaniem i emocjami wybieramy chaotyczne drogi ucieczki. W przypadku nowej diety najczęściej następuje kilkudniowe, intensywne czyszczenie lodówki z produktów, które za chwilę pewnie będą “zakazane”. Zależnie od podejścia wszystkie słodycze lądują albo w jamie ustnej sprzątającego, w jamie ustnej innych domowników i znajomych (przynajmniej ktoś inny się roztyje), ewentualnie w koszu na śmieci lub w kontenerze dla potrzebujących (cukru) w supermarkecie. Dojadaniu resztek i zamówieniom w Uber Eats towarzyszą określenia typu “ostatni raz”, “na pożegnanie”, “do końca miesiąca”, “zaraz dieta/koniec”.

Zaproponuję co lepiej zrobić w tygodniu poprzedzającym start redukcji lub innego nowego postanowienia. Żeby zmieniać swoje nawyki na inne, wypadałoby najpierw wybadać z czym w ogóle obecnie mamy do czynienia, w jakiej wyjściowo jesteśmy sytuacji. Trafiłam ostatnio na cytat Feldenkraisa “Nie możesz robić co chcesz, dopóki nie wiesz co robisz”.

Jak wygląda Twoja codzienność bez narzuconej diety? Jak komponujesz posiłki? Kiedy podjadasz? Po jakie produkty wtedy sięgasz? Na myśl o jakim posiłku najbardziej cieknie Ci ślina? To tylko kilka pytań, na jakie można sobie odpowiedzieć, żeby później nie wylądować w sytuacji, gdzie pod wpływem jakiegoś stresowego wyzwalacza odcina nam film pod cukiernią.

Zbieranie takich informacji ułatwia prowadzenie przez kilka dni dziennika żywieniowego czy wpisywania posiłków w aplikację (ale jeszcze bez kontrolowania i oceniania, patrz na to jak na dane liczbowe do dalszej analizy). Dobrym pomysłem dla osób, które nie kupiły póki co wagi kuchennej i niezbyt lubią w kalorie jest robienie zdjęć telefonem każdego zjedzonego posiłku (ta śmietanka do kawy też się liczy). Robi się zabawnie, kiedy chcemy potajemnie coś podjeść, a musimy świadomie sięgnąć po telefon i zarejestrować się na gorącym uczynku.

Traktowanie diety jak możliwości reinkarnacji w nowym wcieleniu nie bierze pod uwagę, że startujemy już z jakimś stylem życia. I to nad obecną sytuacją warto się pochylić na chwilę, bo zmiany na lepsze są super jak się wie co się zmienia.

Dodatkowi pomocnicy na diecie

Dodaj do koszyka

KETO Dziennik 2021/2022

15.00 
Dodaj do koszyka

Olej C8 100%

120.00 

Warsztaty Online Redukcja 2023

400.00 

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasze sociale:

Najczęściej czytane:

Co u nas znajdziesz:

KetoBlog

Ostatnie wpisy:

Twój koszyk
Nasza witryna korzysta z plików cookies, aby dostarczać jakość na najwyższych poziomach. Więcej o tym przeczytasz tutaj.
Zacznij pisać aby zobaczyć produkty, których szukasz